Winieta Kroniki Powrót do strony głównej OPZZ Powrót do strony Kroniki Związkowej OPZZ

Poniżej podajemy nieautoryzowany tekst wystąpienia (w oparciu o nagranie) Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego na Nadzwyczajnym Kongresie OPZZ.




Panie! Panowie!

Szanowny Panie Przewodniczący!

Wszystkiego mogłem się spodziewać, ale Chcę Wam powiedzieć drodzy państwo, że dzisiaj mamy szansę na kontynuacje naszej drogi, naszej współpracy, która datuje się już od dziesięcioleci. Mamy szansę prowadzić dalej wspólną pracę na rzecz mądrego, konsekwentnego, bliskiego ludziom sposobu rządzenia i służenia ojczyźnie.

Dziękuję za poparcie OPZZ, dziękuję za Wasze współdziałanie w tej kampanii wyborczej. Ale jeszcze mocniej dziękuję Wam za to, że przez te lata mogliśmy wspólnie pracować, że mogliśmy rozwiązywać problemy ludzi pracy, mogliśmy jak najlepiej służyć Rzeczypospolitej. Dziękuję Wam! (Oklaski, okrzyki - dziękujemy, dziękujemy)

To ja Wam dziękuję!

Przed pięcioma laty Polacy "Wybrali Przyszłość", "Wybrali Wspólną Polskę" - tak brzmiały moje hasła wyborcze. Za kilka dni, ósmego października obywatele znów staną przed decyzją, komu powierzyć urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Moja oferta jest jasna - budujemy dalej nasz Wspólny Dom - Polskę. Uczyńmy ją sprawiedliwszą, nowocześniejszą, dostatniejszą. To jest moja propozycja dla Was - wszystkich, którzy ósmego października staną przed tą ważną decyzją. (oklaski)

Ósmego października wybierzmy dla Polski dobrą przyszłość, która każdemu obywatelowi, a nie tylko elitom, przyniesie poprawę losu. To chyba jest jedna z najważniejszych spraw, która łączy mnie, jako kandydata na Prezydenta, która łączy siły polityczne, które popierają mnie w tych wyborach i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Zapewnijmy Polsce rozwój. Zapewnijmy Polsce sprawiedliwość. To jest nasz wspólny cel. (oklaski)

Panie! Panowie!

Za nami trudna, ale owocna droga. Polska roku dwutysięcznego jest krajem w pełni suwerennym, krajem demokratycznym, bezpiecznym, rozwija się. Dzisiaj z satysfakcją możemy powiedzieć, że mamy nowoczesną Konstytucję, że Polska jest krajem stabilnym, że ma przyjazne stosunki ze wszystkimi sąsiadami. Jesteśmy członkiem NATO, jesteśmy bliscy członkostwa w Unii Europejskiej. Odgrywamy coraz ważniejszą rolę w Europie środkowej i wschodniej. Społeczeństwo widzi te osiągnięcia i te osiągnięcia docenia. Przecież to jest właśnie zasługa mądrości, cierpliwości, a często wyrzeczeń milionów ludzi. Te osiągnięcia są efektem rozumne postawy tych polskich polityków, którzy podczas najważniejszych dla państwa momentów potrafili się wznosić ponad ideologiczne podziału i codzienne swary.

Za to wszystko milionom ludzi, którzy nie są znani z pierwszych stron gazet, ale którzy właśnie stanowią istotę tych przemian, ludziom OPZZ, ludziom związków zawodowych, ludziom pracy w Polsce, należą się słowa największego uznania, i jako Prezydent mam szczególną okazję, aby w tej uroczystej atmosferze takie słowa, słowa uznania i podziękowania Szanowni Państwo - Wam ludziom pracy, Wam, którzy podzieli trudny wysiłek przemian w Polsce wyrazić. (oklaski)

Sukcesy cieszą, ale nie możemy nie widzieć niepowodzeń. Bowiem dla nas rządzących, dla mnie Prezydenta, ale jestem przekonany, że dla każdego polskiego parlamentarzysty, każda osoba bez pracy, ludzie cierpiący biedę, młodzi bez możliwości nauki, chorzy pozbawieni pomocy, powodują bolesne wyrzuty sumienia. Miasta, które obumierają bez perspektyw, wsie, które proszą o wsparcie, zakłady skazane na likwidację - to jest również ta spóścizna, o której nie wolno nam zapominać. Nam wszystkim, którzy ponosili odpowiedzialność za państwo, za społeczeństwo, za nasz los w ostatnich latach. I wierzę, że właśnie współpracując ze sobą, właśnie w tym gronie ludzi, którzy popierają mnie w kampanii prezydenckiej roku dwutysięcznego, będziemy umieli znaleźć nie tylko odpowiedzi. Ale będziemy mieli tyle konsekwencji, aby lista tych problemów była coraz krótsza. Żeby Polacy mieli poczucie, iż uczestniczą w owocach rozwoju, że są bohaterami tych przemian, jakie się dokonują. To musi być nasze wspólne działanie, które od wyborów prezydenckich roku dwutysięcznego, poprzez wybory parlamentarne roku dwutysięcznegopierwszego, spełnimy. Raz jeszcze nawołuję tu obecnych, wszystkich w Polsce, zapewnijmy naszej ojczyźnie rozwój. Zapewnijmy również sprawiedliwość społeczną. (oklaski, okrzyki Olek, Olek)

Doceniam to wszystko, co związkowcy mówią, kiedy dyskutujemy o sytuacji ludzi pracy, o konieczności walki z bezrobociem, o trosce o zakłady, o przedsiębiorstwa, które nie znajdują dla siebie szansy we współczesnej Polsce. Chciałbym, abyśmy te problemy potrafili rozwiązywać poprzez dialog społeczny, który został zapomniany, który dzisiaj nie jest metodą rozwiązywania, ani problemów, ani społecznych konfliktów.

Ci którzy przed dwudziestu laty domagali się, aby w Polsce istniał uczciwy sposób porozumiewania się władzy i ludzi pracy, gdy stali się władzą zupełnie o tych postulatach zapomnieli. Musimy przywrócić Polsce dialog społeczny. Musimy przywrócić szacunek dla ludzi pracy. (oklaski)

Musimy przywrócić taki sposób współdziałania, który będzie najlepiej ojczyźnie służył. Jestem przekonany, że OPZZ i związki zawodowe, które reprezentujecie, są przygotowane do takiego odpowiedzialnego i bardzo konkretnego dialogu. (oklaski)

Drodzy Państwo!

Polska jest w ważnym momencie przemian społecznych i gospodarczych. Rząd AWS i UW wprowadził cztery reformy społeczne, niewątpliwie potrzebne. To był powód, dla którego podpisałem te ustawy. Ale z perspektywy trzeba powiedzieć, że grzechem tego procesu, było wprowadzenie tych reform nazbyt pośpiesznie, bez należnego przygotowania, kompetencji i staranności. Co więcej, już po ujawnieniu pierwszych błędów, niepokojących zjawisk, które były sygnalizowane do mnie w listach, były sygnalizowane do rządu, były podnoszone przez OPZZ, nie wyciągnięto należytych wniosków. Jestem przekonany, że główne kierunki reform są właściwe, że trzeba je kontynuować.

Ale niewątpliwie należy poprawić te wszystkie słabości, błędy, jakie miały miejsce. Musimy, i wierzę, że będzie to możliwe we współpracy z OPZZ, z parlamentem, który będzie wyłoniony w roku 2001 będzie możliwe budowanie bardziej przemyślanej strategii finansowania. Będzie możliwe naprawienie błędów, które zostały popełnione. Potrzebna jest modyfikacja polityki gospodarczej i finansowej państwa. Potrzebna jest walka z zjawiskami które nas wspólnie osłabiają - deficytem handlowym, bezrobociem. Jestem przekonany, że w tym gronie, na tej sali mamy ludzi, którzy doskonale rozumieją, iż odpowiedzialność za gospodarkę, za przyszłość Polski, polega również na trosce o stan ekonomii o dyscyplinę finansową, o dyscyplinę finansów publicznych.

Tu na tej sali są ludzie, którzy kiedy potrafili w latach rządów SLD-PSL zwiększyć wyraźne tempo rozwoju gospodarki, zmniejszyć bezrobocie i skutecznie walczyć z bezrobociem. .Na tej sali nie ma populistów, nie ma demagogów. Na tej sali są ludzie kompetentni, którzy z trudnymi problemami polskiej gospodarki, polskiego społeczeństwa, potrafią sobie poradzić, a ja ich w tym dziele wesprę z całego serca, z pełnym przekonaniem, z najwyższą energią. (oklaski)

Dziś jest tak, że kolejne miesiące wyraźna większość Polaków uważa, iż sprawy publiczne idą w złym kierunku. Ten trend musimy odwrócić. Dać ludziom szansę na poprawę ich sytuacji materialnej i społecznej. Wiem, udowodniliśmy, przekonaliśmy się, że Polacy są narodem pracowitym. Dlatego najbardziej boli ich, gdy nie mają pracy, lub gdy praca nie przynosi oczekiwanych efektów. Tak, drodzy państwo, nie musi być. Przedstawiciele OPZZ pokazywali mi, dyskutowaliśmy o tym, że można w oparciu o zgodę ze związkami zawodowymi, o współpracę ze związkami zawodowymi, walczyć z bezrobociem, rozwijać gospodarkę, że można znaleźć zgodę na konieczne przekształcenia, restrukturyzację, że można bez protestów i strajków, ale przez uporczywy i uczciwy dialog znaleźć rozwiązania dla trudnych polskich problemów.

Chcę wyrazić przekonanie, że OPZZ będzie prezentował taką postawę zawsze, że w najwyższej trosce o problemy pracownicze, będzie konkretny, pragmatyczny i skuteczny w swoim działaniu. Zarówno wobec ludzi pracy, jak i wobec Rzeczypospolitej. Tacy byliście i wierzę, że tacy będziecie. (oklaski)

Naszym obowiązkiem jest dać ludziom nadzieję, przywrócić ludziom nadzieję na lepszą Polskę, w której rządy są kompetentne, decyzje uwzględniają społeczny interes, a błędy są naprawiane. Trzeba przywrócić nadzieję na państwo, które najlepiej służy swoim obywatelom, na kraj w którym sprawnie działają sądy, ludzie czują się bezpiecznie, chorzy mogą liczyć na szybką pomoc, a nauczyciele na godziwe i obiecane wynagrodzenia. (oklaski)

Naszym obowiązkiem jest przywrócić nadzieję młodym na godne życie, dać im równe szansę, bez względu na to, czy pochodzą ze stolicy, czy z małej wioski, czy są synami bogatych, czy córkami bezrobotnych. Naszym zadaniem jest przywrócić Polakom, nadzieję, iż będą traktowani poważnie, że będą mogli uczestniczyć w decyzjach, jakie są podejmowane przez samorządy i że nie będzie nikogo w Polsce, który uzna iż jego przyrodzoną cechą jest wiedzieć lepiej i dysponować na zawsze moralną wyższością. Taką nadzieję i taką rzeczywistość powinniśmy Polakom przywrócić. (oklaski)

Jestem przekonany Panie i Panowie, że taka Polska jest możliwa. Jestem pewny, że potrafimy ją zbudować. Jestem z Wami, a wy jesteście ze mną i chciałbym tu w tej sali powiedzieć, że Polacy swą ciężką pracą, wyrzeczeniami, dramatyczną historią, zasłużyli, aby dać nadzieję, dać satysfakcję, pracę, dać im sukces, dać powody do dumy z Polski. (oklaski)

Drodzy związkowcy!

W tej kampanii miałem okazję być, właściwie w każdym zakątku ojczyzny. Spotykam się z Wami, z Waszymi przedstawicielami. Chcę powiedzieć, że nie ma dla mnie większej satysfakcji aniżeli to, że po pięciu latach prezydentury mogę patrzeć Wam prosto w oczy, mogę z Wami rozmawiać. (oklaski)

Mogę, co najważniejsze cieszyć się Waszym zaufaniem. Nie ma większej nagrody dla prezydenta po pięciu latach ciężkiej pracy, jak Wasze zaufanie. Dziękuję za to i obiecuję, że nigdy tego zaufania nie zawiodę. (oklaski)

Nigdy nie zawiodę! (oklaski)

Przed nami wybory ósmego października i ważna decyzja, która jest w rękach obywateli. To demokracja, to właśnie ten dzień, kiedy każdy z Was Panie Panowie i miliony Polaków zadecyduje, kto będzie urzędował w Pałacu Prezydenckim. Jeżeli stanąłem do tych wyborów, to z przekonaniem, że pięć lat, które mam za sobą to była dobra prezydentura dla Polski. Jeżeli zdecydowałem się wziąść udział w tych wyborach, to w przekonaniu, że wspólnymi siłami możemy nasze problemy rozwiązać. Jeżeli jestem tu przed Wami, to właśnie dlatego, że odczuwam i jestem wdzięczny za Wasze zaufanie, którego nie mogę zawieść. Ale jeżeli jestem tutaj przed Wami, to także w przekonaniu, że niczego lepszego, lepszej filozofii, lepszego sposobu działania, lepszego pomysłu niż "Dom Wszystkich POLSKA" nie ma. I każdy dzień tej kampanii mnie w tym przekonuje, że do wyboru mamy "Dom Wszystkich POLSKA", albo Polskę rozdartą, podzieloną, gdzie każda inwektywa, każda obraza, każda brudna metoda będzie mogła być zastosowana. Dlatego ósmego października proszę o wasze głosy. "Dom Wszystkich POLSKA jest najlepszym pomysłem na naszą przyszłość. (oklaski, okrzyki "Olek! Olek!")

"Dom Wszystkich POLSKA" jest to najlepsza koncepcja urzędu prezydenckiego, w którym szukamy tego co nas łączy, a nie dzieli. Gdzie szukamy tego co w nas jest dobre, gdzie nie pozwalamy ludzi obrażać, nie szanować. Nie pozwalamy, aby ludzi pracy lekceważyć, gdzie nie pozwalamy, aby rządzący mieli monopol na rację, a wszyscy inni musieli potulnie wysłuchiwać argumentów. "Wspólna Polska" to Polska, która szuka tego co jest naszą siłą, energią, możliwościami, perspektywami. Taką Polskę chcę z Wami budować i wiem, że nam się to uda. I tak rozpoczniemy XXI wiek, który zbuduje prestiż naszej ojczyzny, który da ludziom nadzieję, pracę, młodzieży szansę rozwoju, każdej polskiej miejscowości należne perspektywy.

O to w tych wyborach chodzi. To nie są wybory poświęcone historii ostatnich dziesięciu lat, to nie są wybory, które można zmanipulować jedną, czy drugą klatką filmową, to nie są wybory, w których ludzie posuwający się do świństwa mogą wygrać. (oklaski)

Wszyscy ci, którzy wezmą udział w wyborach ósmego października potrafią oddzielić prawdę o kłamstwa, potrafią oddzielić sukces od porażki, potrafią oddzielić to co jest istotą mojej działalności od manipulacji, i próbą narzucenia interpretacji tego co czynimy. Polacy przekonali się przez te pięć lat, że na czele państwa mają człowieka, który nie konfliktuje, nie organizuje wojen na górze, nie jątrzy, najzagorzalszym oponentom podaje rękę, a nie nogę. To Polacy wiedzą.(oklaski, okrzyki: "pierwsza tura, pierwsza tura")

Jestem przekonany, że moi rodacy przekonali się , ze czele tego państwa stoi człowiek, który po prostu lubi ludzi. Dla którego najdalsza jest niechęć, obojętność. Jestem przekonany, że dlatego, że ja, że moja małżonka, reprezentujemy taki sposób sprawowania urzędu zwrócony ku człowiekowi, zwrócony ku ludziom. Być Prezydentem, to znaczy ludzi lubić, szanować, doceniać, rozmawiać, organizować i spełniać cele jakie stoją przed Polską. Takim Prezydentem starałem się być. I takim Prezydentem, jeżeli mnie wybierzecie, będę kolejnych pięć lat. Obiecuję i wierze, że w tej sprawie mogę liczyć na Wasze poparcie. (oklaski)

Drodzy Państwo, Drodzy Przyjaciele.

Tu na sali rozlegają się bardzo miłe hasła. Pierwszy raz takie usłyszałem, na ziemi z której posłem jest Józef Wiaderny, szef, przewodniczący OPZZ. Ukuto tam taki oto dwuwiersz: "I mówią świętokrzyskie góry nie będzie drugiej tury". (oklaski)

Jeżeli cała Polska się do tego dołączy, to być mnożenie będzie drugiej tury, a wtedy zaoszczędzimy czas, nerwy i pieniądze. (oklaski)

Ostatnio słyszałem inny dwuwiersz, który nie byłoby źle gdyby się sprawdził - "Prawicy wieszczy Kasandra wielkie zwycięstwo Aleksandra" (oklaski)

Najważniejsze jest to, że to my mamy dla Polski najlepszy program. To my chcemy wprowadzić to co najważniejsze: rozwój gospodarczy i sprawiedliwość społeczną. To my jesteśmy w stanie zapewnić Polsce zarówno wejście do Unii Europejskiej, jak i najlepsze kontakty z naszymi partnerami, sąsiadami. To my chcemy budować godność ludzi pracy. To mu jesteśmy tymi, którzy chcą sprawować władzę bez arogancji, buty, jakiekolwiek koterii i korupcji. Jesteśmy tymi, którzy chcą wziąć władzę, nie w interesie jednego człowieka, nie w interesie Aleksandra Kwaśniewskiego, ale w interesie całej Rzeczypospolitej, milionów tych, którzy mieszkają w "Domu Wszystkich - POLSCE". To powody, dla których winniśmy wygrać te wybory, bowiem to my prezentujemy najlepsze koncepcje dla Polski. Dlatego proszę o poparcie. I Dlatego wierze ze zwyciężymy. (oklaski, okrzyki "pierwsza tura")

Dziękuję Ogólnopolskiemu Porozumieniu Związków Zawodowych, za to już uczyniliśmy, za poparcie. Dziękuje tym wszystkim, którzy są ze mną i tworzą, można powiedzieć, prezydencka większość. Chcę również podziękować tym, którzy są obecni tutaj na sali i abyście wyrazili swoje podziękowanie dla nich - dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej, przewodniczącego SLD Leszka Millera, chcę serdecznie podziękować Unii Pracy, za poparcie tej partii, za zaangażowanie. Jestem przekonany, że buduje ta współpraca dobrą koncepcję koalicji roku 2001 SLD-Unia Pracy. Życzę Wam pomyślności. Dziękuję serdecznie Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Partii Ludowo-Demokratycznej. Organizacjom młodzieżowym, organizacjom kobiecym i kombatanckim., ruchom społecznym. Stworzyliśmy drodzy Państwo wieli ruch społeczny. Ruch, który jak wierzę przyniesie nam zwycięstwo. Mam nadzieję, że nie tylko w tych wyborach wygramy ale, że zachowamy tę współpracę na później. To działanie jest Polsce niezwykle potrzebne. (oklaski)

Ogólnopolskiemu Porozumieniu Związków Zawodowych życzę, aby kolejne lata były udane, abyście umacniali tę pozycję w życiu politycznym, życiu publicznym i społecznym, ale także w tym codziennym życiu ludzi pracy, którą zdobyliście. Jestem przekonany, że jeżeli wykażecie odpowiednio dużo wyobraźni, jeżeli będziecie szukać rozwiązań dla ludzi pracy, dla przedsiębiorstw, na miarę stulecie w które wkraczamy, to myślę, że OPZZ będzie bardzo znaczącą organizacją w naszej Ojczyźnie, czego wam życzę. (oklaski)

Dzięki wam i niech się spełni, o czym mówią świętokrzyskie góry, niech się spełnią przepowiednie Kasandry i niech będzie nasze zwycięstwo. Proszę Was raz jeszcze o poparcie, a później abyśmy tę współprace z której jestem dumny kontynuowali. Zwyciężajmy! (okrzyki "zwyciężajmy")




Dolny pasek nawigacyjny Skok do strony głównej OPZZ Skok do opisu struktury organizacyjnej OPZZ Skok do strony głównej Kroniki Związkowej OPZZ Statut, program itp. Kontakty