6 lipca: Płaca minimalna - rząd lekceważy dialog społeczny
Zespół problemowy ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych nie osiągnął 6 lipca 2010 r. porozumienia w sprawie wysokości płacy minimalnej w 2011 roku.
Przedmiotem rozmów miała być także ścieżka dojścia płacy minimalnej do poziomu 50% płacy przeciętnej.
Przypomnijmy, że Rada Ministrów zaproponowała wzrost płacy minimalnej z 1317 zł do 1386 zł. OPZZ i inne centrale związkowe określiły swoje oczekiwania na poziomie 1500 zł. Obecny na posiedzeniu Zespołu Franciszek Bobrowski zadeklarował wolę zbliżenia stanowisk przed zaplanowanym na 12 lipca br. plenarnym posiedzeniem Komisji Trójstronnej, na którym mają zapaść ostateczne ustalania w sprawie wysokości płacy minimalnej.
Pomimo gotowości strony związkowej do negocjacji i woli kompromisu, zawarcie jakiegokolwiek porozumienia z rządem i stroną pracodawców okazało się niemożliwe.
Po pierwsze, rząd wbrew wcześniejszym deklaracjom nie przedstawił Założeń projektu budżetu państwa na rok 2011 wraz z prognozowaną wysokością przeciętnej płacy w 2011 roku, co pozwoliłoby określić relację płacy minimalnej do płacy przeciętnej.
Po drugie, strona rządowa nie zapewniła właściwej reprezentacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Finansów. Członkowie Zespołu z ramienia rządu zlekceważyli partnerów społecznych i nie stawili się na posiedzeniu. Zastępujący ich przedstawiciele nie posiadali zaś stosownych pełnomocnictw do prowadzenia rozmów i podejmowania wiążących stronę rządową ustaleń. Fakt ten wywołał gorącą dyskusję, ponieważ termin posiedzenia znany był członkom Zespołu od dnia 24 czerwca br.
Sprawę dodatkowo komplikuje upływający czas. Zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, 15 lipca br. mija termin ustalenia wysokości płacy minimalnej w 2011 roku.
Najwyraźniej jednak nie wszystkim zależy na osiągnięciu porozumienia w tej ważnej dla pracowników i gospodarki sprawie.
(nq)
2010-07-08