Na zdjęciu: płoną opony pod budynkiem Sejmu RP.
5 listopada br. w pikietach pod Sejmem RP i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów – po raz pierwszy w najnowszej historii polskiego zorganizowanego ruchu pracowniczego – ponad 5 tysięcy związkowców z Forum Związków Zawodowych, Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” i Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych walczyło wspólnie w obronie nabytych praw emerytalnych dla pracujących w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze.
Pomimo nagonki medialnej, przedstawiania działań w obronie praw nabytych jako „roszczeniowej walki o przywileje emerytalne”, prób napuszczania jednych grup pracowników (głównie z sektora usług) przeciwko drugim (pracownikom sektora wytwórczego, produkcyjnego, transportowego, edukacyjnego itd.), i wspólnego – przez rząd, pracodawców i media – ukazywania związkowców jako nieodpowiedzialnych burzycieli ładu ekonomiczno-społecznego państwa, dotychczas skłócone związki mówiły jednym głosem i trzymały się razem.
Atak rządu i pracodawców na uprawnienia emerytalne dla setek tysięcy pracowników, z wynagrodzenia których przez cały okres pracy odprowadzane są składki emerytalne, jest tylko kolejną próbą wydarcia całemu światu pracy zdobyczy socjalnych i społecznych. Jednocześnie – kolejną próbą na to, by w kieszeni pracodawcy pozostało jak najwięcej pieniędzy, które pochodzą z nieopłaconej pracy pracownika. Po likwidacji wcześniejszych emerytur – prywatyzacja służby zdrowia. Po nich – niebotyczne wydłużenie czasu pracy; prywatyzacja szkolnictwa publicznego; realne zmniejszenie wysokości wynagrodzeń; dalsze uprzywilejowanie pozycji pracodawcy względem pracownika w miejscu pracy i likwidacja osłon, dających resztkę poczucia bezpieczeństwa i stabilności wykonywania zawodu.
5 listopada rozpoczęła się wspólna batalia związków zawodowych – reprezentantów pracowników ze wszystkich sektorów gospodarki, tych zrzeszonych w związkach i niezrzeszonych – w obronie żywotnych interesów ludzi pracy. Są one zdeterminowane prowadzić akcje w różnych formach, do czasu spełnienia wysuwanych postulatów. Tylko od rządu i pracodawców zależy, jak długa będzie ta walka, jak bardzo uciążliwa, i jakie środki będą w niej stosowane.
Jedno jest pewne – tego dnia polskie związki zawodowe zrozumiały, że tylko wspólne działania mogą przynieść jakiekolwiek efekty. Mimo silnego rozdrobnienia ruchu związkowego w obliczu zagrożonych praw pracowniczych i socjalnych potrzeba jest jedności, porzucenia partykularnych interesów i osobistych animozji. Bo świat pracy i jego problemów jest jeden!
(ps)
Zobacz zdjęcia z pikiety 5 listopada.
Wniosek o nadanie odznaki "Za Zasługi dla OPZZ"
Przez wzmocnienie dialogu społecznego i promocję podnoszenia kwalifikacji zawodowych do zwiększenia adaptacyjności polskich przedsiębiorstw
"Flexicurity - w poszukiwaniu równowagi między elastycznością a bezpieczeństwem zatrudnienia"
więcej tutaj